czerwca 26

I kolejny raz, zaledwie 10 dni po, biały szkwał. Na szczęście i tym razem nie musieliśmy interweniować w tych ekstremalnych warunkach. Wiatr o takiej sile, który jak mówią stare wilki “jeziorskie” ostatnio był na naszym akwenie jakieś 20 lat temu, pojawia się kilka dni później. Po prostu anomalia pogodowe! Miejmy nadzieję, że prędko się to nie powtórzy, gdyż następnym razem mogą być już fani sportów wodnych korzystający z wakacyjnego słońca, a białego szkwału nie da się przewidzieć. Dlatego bardzo ważna jest stała obserwacja nieba i gdy zobaczymy jakąś niepokojącą chmurę, kierujmy się w stronę brzegu. Lepiej odczekać na lądzie parę minut, nawet gdy nic z tego nie będzie, niż wylądować na środku jeziora podczas takiej wichury. Istnieją również specjalne powiadomienia o zbliżającej się burzy, ale więcej na ten temat może powiedzieć portal www.zagle.pogodynka.pl, który właśnie się specjalizuje w tego typu sprawach. Działa on na największych polskich jeziorach (m.in Jeziora Mazurskie) w tym także na naszym i mają spore doświadczenie na temat takich właśnie sytuacji. Poniżej przedstawiamy zdjęcia z piątkowej “bryzy” :=)

wiatr-porywa-wode-do-gory.jpgfala-sie-robi-sie-coraz-wieksza.jpg3.jpg4.jpg5.jpg6.jpg7.jpg8.jpg9.jpg10.jpgpolalo-popadalo-powialo-i-po-burzy.jpgpierwsze-szkody.jpg